
Jakie wino pić podczas zimowych przymrozków?
Czerwone wina oczywiście można pić o każdej porze roku, bo rodzajów tych trunków jest naprawdę wiele. Od tych „najcięższych”, o konsystencjach, które wydają się być wręcz gęste, aż do tych delikatnych i owocowych, których naturalna cierpkość orzeźwia w letnie popołudnia. Zima jest jednak szczególnym czasem, kiedy pierwsze skrzypce zaczynają grać wyraźne taniny, pikantne nuty, aksamitne konsystencje i intensywne smaki. Takie wina poprawiają nastrój, rozgrzewają ciało i pieszczą zmysły, nic więc dziwnego, że im zimniej za oknem, tym nasza ochota na wino wzrasta. A dodatkowo wspaniale komponują się z typowo zimowymi przysmakami, jak gęste gulasze, mięsne pieczenie i wszelkie hojnie przyprawione potrawy o pikantnym wykończeniu.
Jeśli więc Wy również zaliczacie się do grupy trzeciej, czyli grupy o nad wyraz głębokiej potrzebie rozgrzewania się czerwonym winem, lub może chcecie do niej dołączyć i przekonać się o jej zbawiennym wpływie na samopoczucie – sprawdźcie, jakie wina szczególnie polecamy do picia w zimę:
- Zuccardi Serie A Malbec – wino od czołowego producenta Argentyny, winiarni Famila Zuccardi, ale nie to jest tutaj najważniejsze. Nas teraz interesuje fakt, że to wino stworzono w 100 % z soczystych owoców odmiany Malbec. Z tych owoców powstają wina o wyjątkowo aksamitnej konsystencji, która rozpływając się po podniebieniu i przelewając się po gardle stopniowo rozgrzewają i ciało i zmysły. Ten konkretny trunek, Zuccardi Serie A, charakteryzuje się urzekającym bukietem świeżych owoców leśnych i owocowym posmakiem wzbogaconym dodatkowo nutą pieprzu i tytoniu. To właśnie te akcenty pojawiające się końcu tworzą z niego doskonałe wino na zimę.
- Flagstone Writer’s Block Pinotage – jedna z najciekawszych propozycji winiarskich z R.P.A., która zachwyci dosłownie każdego. Wyprodukowano je z owoców szczepu Pinotage pochodzących z jednej, specjalnie wybranej działki winnicy położonej wysoko w górach Waaihoek. W nosie wspaniałe połączenie aromatów morwy, jeżyny, kawy mokki i indyjskich przypraw. W ustach elegancja i moc, smak truskawki z wanilią i gorzką czekoladą, które oddają wspaniałe wrażenie delikatnej pikanterii. Jest to najlepsze wino na zimę nie tylko z powodu aromatów, lecz także dzięki kulinarnym połączeniom – pikantny gulasz jagnięcy, smażona polędwica i wołowina w gęstych sosach, to dania na które ochota przychodzi podczas zimnych, długich wieczorów.
- St Hallett Faith Shiraz – wino tworzone pod gorącym australijskim słońcem przez jedną z najlepszych winnic w kraju – St. Hallett. Dolina Barossa, skąd pochodzą owoce tworzące to wino, uznana jest za jeden z najlepszych obszarów pod uprawę odmiany Shiraz. Gorący klimat i gliniasta gleba doliny pozwalają rozwinąć w jagodach wspaniałe aromaty. Dzięki temu bukiet wina wypełniony jest aromatami ciemnych owoców, czekolady, pieprzu i pikantnych przypraw. W ustach uwidaczniają się mocne taniny, nuty pikantnej czekolady, leśnych jagód i czarnych porzeczek. Jeden kieliszek tego wina wystarczy, by zaróżowić policzki!
- Museum Reserva – trunek produkowany jest przez jedną z największych firm winiarskich w Hiszpanii, Bodega El Coto de Rioja. Początkowo faktycznie winiarnia pracowała jedynie w regionie La Rioja, lecz obecnie tworzy wina wszędzie tam, gdzie są doskonałe winogrona. Do takich miejsc zalicza się region Castilla y Leon, który pod względem jakości win porównuje się do słynnej Riojy. Museum Reserva stworzone jest z owoców Tempranillo pochodzących właśnie z tego regionu, ręcznie zbieranych i starannie wyselekcjonowanych. Precyzyjna produkcja pozwoliła uzyskać wino o aromatach truskawek, azjatyckich przypraw, miodu i lukrecji z wyraźnymi taninami na podniebieniu, które podkreślają przyjemną konsystencję.
- Robert Mondavi Twin Oaks Cabernet Sauvignon – Robert Mondavi to niekwestionowany król kalifornijskiego winiarstwa, a Twin Oaks Cabernet Sauvignon to jedno z nielicznych win, które doskonale komponuje się z czekoladą. A co lepszego może nas spotkać podczas zimowych nocy od kieliszka doskonałego wina i tabliczki czekolady? W kupażu wina dominuje odmiana Cabernet Sauvignon, lecz dla odpowiedniego efektu dodano również owoce szczepów Petit Syrah, Syrah, Barbera oraz Merlot. Bukiet jest połączeniem aromatów dojrzałych owoców czarnych porzeczek i jeżyn z nutami tostów, dębu i świeżo zaparzonej kawy, które wino przejęło podczas dojrzewania w dębowych beczkach. Na podniebieniu uwidacznia się zarówno soczysta owocowość, jak i karmelizowany akcent tostów i przypalonego dębu. Doskonałe do sączenia przed rozpalonym kominkiem.
Najważniejszą cechą picia wina, jako sposobu na przetrwanie zimy jest jednak fakt, że można go wykonywać w każdych warunkach, bez specjalnego ekwipunku i otoczenia. Potrzebny jest korkociąg, kieliszek i może jakaś przekąska – deska hiszpańskich wędlin lub tabliczka gorzkiej czekolady. Bez przekąski rozgrzewająco-pokrzepiająca moc wina także zadziała, nie jest więc ona niezbędna. Co więcej, pić wino można nawet z zamkniętymi oczami, siedząc pod kocem na kanapie w ulubionej piżamie i kapciach. Nie da się natomiast w ten sposób ani namalować wiosennego pejzażu z tęsknoty do cieplejszych dni, ani tym bardziej wejść do lodowato zimnej wody jeziora w połowie stycznia. No to jak, daliście się przekonać?